Horrendum.tk

Muszę powiedzieć że zaskoczył mnie ten zespół. Oczywiście pozytywnie. Bo oto kapela, niby jeszcze garażowa, bo bez wydawcy z płytą nagraną na CD-R, przysyła mi muzykę jakże dojrzałą, przemyślaną, nagraną w pełni profesjonalnie w słynnym już skądinąd studiu Hertz.. Przedstawiam wam kilka słów, które skrobnął do mnie gitarzysta zespołu - Voitheq, a będzie tutaj o zespole, o nowej płycie, o przyszłości i o neo-metalu.

Zespół.

Zamiar założenia zespołu pojawił się w ósmej klasie podstawówki. Andi i Matt postanowili stworzyć metalową kapele i grać ciężki music jak na młodych metali przystało. Skład skrystalizował się szybko i pozostaje niezmienny (krótkie info o nas i zdjęcia na www.element.metal.pl w dziale BAND). Właściwie to wszyscy poza Simonem znaliśmy się wcześniej i kolegowaliśmy się (wszyscy pochodzimy z Krosna lub okolic...) więc o jakiś sporach i problemach nie było mowy. Wszyscy mamy na koncie szkołę muzyczną co tłumaczy nasze zainteresowanie tematem i daje pewną elastyczność instrumentalną. Przez jakiś czas Element to były tylko plany i spekulacje, ale w końcu zaczęły się pierwsze próby i kompozycje. Cały wysiłek uwieńczony został naszym pierwszym demkiem: "Dream In Black". Muzyka na nim zawarta to trzy utwory utrzymane w klimacie norweskiego black metalu. Nagranie to zrealizowaliśmy podczas próby toteż ze względu na kiepską jakość nie promowaliśmy tego materiału. Słyszało je nieliczne grono naszych znajomych i tak pewnie już pozostanie. Nie znaczy to jednak ze ten materiał nie ma dla nas znaczenia. Wręcz przeciwnie - dla mnie osobiście jest on ważny i istotny dla rozwoju zespołu - był pierwszym krokiem postawionym przez Element. Rok później pierwszy raz weszliśmy do studia i zrealizowaliśmy drugie demo: "Daemonopolis". Materiał na nim zawarty to mieszanka black/death. Słychać postęp techniczny i kompozycyjny, nieco większe obycie i trochę więcej doświadczenia. Jakość nagrania pozwalała na promocje i zaprezentowanie zespołu w szerszym kręgu. Demo zdobyło kilka pochlebnych recenzji, zyskaliśmy nim pierwszych fanów. Zostało ono wydane na splicie kasetowym nakładem Apocalypse Production. Ostatnim nagraniem zespołu jest LP zatytułowany "PsychoPhenomenon" - ale szerzej o tej płytce za chwile...

Neo-metal?

Neo Death Metal jest pojęciem, które wyszukaliśmy do określania tego, co gramy. Naszą muzykę cechuje wiele różnorodnych wpływów. Na dobrą sprawę gramy death metal, jednak ilość różnorakich motywów, riffów, melodii, zmian klimatu i rytmów, wymusiło odróżnienie nas w dużym stopniu od zwykłego death lub death/black. Osobiście jestem raczej zwolennikiem tej nowej - "rozwojowej" muzyki wymykającej się poza sztywne ramy gatunków o których pisałem wyżej. Same blasty i ciężkie brzmienie już nie wystarczają - są zbyt utarte i oczywiste. Muzyka - jak wszystko inne - powinna się rozwijać, powinna być świeża i zaskakująca - stąd właśnie ten nieco zróżnicowany styl i nowa nazwa gatunku jaki sobie przypisaliśmy. Jeśli chodzi o zespoły które mają największy wpływ na naszą muzykę to - biorąc pod uwagę mój gust - wymieniłbym Slipknot, Korn, Fear Factory. Ostatnie płyty tych zespołów są po prostu genialne. Porażają swoją doskonałością, jakością nagrania, precyzją, brzmieniem. Są bardzo przemyślane i perfekcyjnie dopracowane - zabijają wszystko. Oczywiście nadal jesteśmy maniakami ciężkiego grania i nie mógłbym pominąć tu takich zespołów jak: Morbid Angel, Nile, Hate Eternal, Decapitated, Pantera, Death, Emperor. Te zespoły również mają spory wpływ na to co gramy i jak dalej się potoczy nasza działalność.

psychophenomenon

PsychoPhenomenon to nasz ostatni krążek. Jest to LP nagrany w słynnym jak sam napisałeś białostockim studiu Hertz (wrażenia z pracy i atmosfery w studiu w pytaniu niżej...). Pracowaliśmy nad nim w okresie: 10-20 września 2002, zmiksowany został na początku 2003 roku. Materiał zawarty na tym krążku to mieszanka wielu gatunków z przewaga jednak death metalu. O czym jest płyta? Hmm... stanowi ona pewną całość zarówno pod względem muzycznym jak i lirycznym. Kolejność utworów nie jest przypadkowa - ułożyliśmy je w taki sposób, aby płyta była zróżnicowana, nieco ciekawsza, mniej jednostajna. Teksty pisane w całości przez Andi'ego również są w pewien sposób spójne - mają coś wspólnego ze sobą, nie są pojedynczymi odrębnymi lirykami. A o czym są? Dotyczą tego wszystkiego co się dookoła dzieje, tego co kotłuje się w umyśle człowieka. Są jednak w pewien specyficzny sposób chore, naznaczone jakąś ułomnością czy pewnego rodzaju upośledzeniem. Jednak dokładny wgląd i interpretacje pozostawiam zainteresowanym (wszystkie teksty umieszczone są na naszej stronce...). Dopełnieniem całej płytki jest jej okładka - sam przyznasz, że jak na metalową kapele nieco "dziwna". Niejednokrotnie już pytani byliśmy o to dlaczego taka a nie inna - dlaczego taka biała i co właściwie przedstawia. Prawdę mówiąc to nie mieliśmy konkretnego konceptu na wygląd okładki - zależało nam tylko na tym aby odróżniała się od innych - aby nie kojarzyła się jednoznaczne z metalową kapelą i stąd chyba jej kolorystyka. To jak wygląda to w głównej mierze zasługa naszego kolegi, który zajmuje się grafikami - ten pozorny chaos to właśnie jeden z jego projektów który przypadł nam do gustu. Dlaczego pisze "pozorny"? Całość składa się z różnych "rzeczy" z których kilka da się zauważyć - reszta ze względu na kompozycje jest właściwie niedostrzegalna. Jakie to są "rzeczy" to niestety nie mogę zdradzić - a właściwie to sam pewnie o większości z nich nie wiem.

Pytasz o ocenę zespołu - o to jak my jako autorzy tego krążka zapatrujemy się na niego po już dość długim czasie od jego powstania. Skłamałbym gdybym powiedział ze nie zmieniłbym niczego - że wszystko nagrałbym dokładnie tak samo. Przez ten czas trochę się zmieniliśmy - słuchamy trochę innych zespołów, mamy nieco inny gust i pogląd na niektóre rzeczy. Poza tym mamy nieco więcej doświadczenia i lepszy obraz tego w jaki sposób podejść do tworzenia i nagrywania krążka. Człowiek uczy się wszystkiego poprzez doświadczanie i uczestniczenie w pewnych wydarzeniach - tak właśnie było z nami i PsychoPhenomenon. Po jego nagraniu rozwinęliśmy się trochę i nieco inaczej na niego patrzymy i myślimy ze można było taką czy inną rzecz nagrać inaczej. Jednak myśląc w ten sposób nagrywalibyśmy w kółko ten sam materiał zawsze dochodząc do wniosku, że coś jeszcze można inaczej zrobić. Doświadczenia jakie zdobyliśmy nagrywając PsychoPhenomenon niewątpliwie wykorzystamy w pracy nad następnym materiałem, a jeśli chodzi o tę płytkę - to myślę że mogę jednogłośnie i za cały zespół powiedzieć ze jesteśmy z niej zadowoleni, może nawet trochę dumni...

Hertz?

W Hertz'u spędziliśmy w sumie prawie dwa tygodnie. Był to bardzo pracowity okres, ale wiele się nauczyliśmy i wiele z tego wynieśliśmy. Bracia Sławek i Wojtek Wiesławscy prowadzący cały ten interes (...tu pozdrowienia od ekipy Element...) to profesjonaliści na całej linii. Nie było mowy o potraktowaniu nas luźniej dlatego ze jesteśmy młodym zespołem. Od początku zajmowali się nami jak byśmy byli kapelą światowej sławy. Mieliśmy bardzo ograniczony czas i niewielkie doświadczenie w nagrywaniu co wymuszało jeszcze większe zaangażowanie z ich strony. Biorąc pod uwagę wszystkie kryteria pokierowali naszą pracą tak, aby efekt końcowy był jak najbardziej zadowalający. W wielu kwestiach spornych, jakie pojawiają się podczas nagrywania najczęściej polegaliśmy na ich decyzji - na tym, co oni sugerowali i musze powiedzieć ze dobrze na tym wyszliśmy. Poza czasem pracy w Hertz'u również jest bardzo milo - ze Sławkiem i Wojtkiem można spoko pogadać, wypić piwko, wyluzować się po całodniowym wysiłku... Jednym słowem praca w Hertz'u była bardzo przyjemna i naszym zdaniem - i zapewne wielu innych kapel też - studio to jest godne polecenia.

Koncerty, trasa, wydawca?

Jeśli chodzi o koncerty to niestety nie gramy ich zbyt wiele. Nie graliśmy jeszcze zorganizowanej trasy, gdzie uczestniczylibyśmy przynajmniej w kilku koncertach pod rząd - zawsze są to pojedyncze imprezy na które w jakiś sposób udaje się nam wkręcić. Niemniej jednak na koncertach dajemy z siebie wszystko - co docenia publiczność. Koncentrujemy się na graniu, na tym co się dzieje na scenie, na tym jak zachowują się ludzie. Metale lubią jak się im gra szybko i żywiołowo - a tego chyba nie można nam odmówić. Nie mamy jakiegoś konkretnego image'u - wyglądamy raczej "normalnie" ale dla mnie osobiście dużo ważniejsze jest to jak zespół gra a nie jak wygląda. Oczywiście połączenie tych dwóch aspektów daje najmocniejszy efekt, ale my nie mieliśmy jeszcze jakiejś konkretnej wizji nas na scenie a robienie czegoś na siłę czy kopiowanie innych nie byłoby w naszym stylu. Niemniej jednak popracujemy nad tym w najbliższym czasie - zobaczymy co wyjdzie.

Pytasz o wydawcę - i tu niestety bania na całej linii. Płytkę słaliśmy do wielu wytwórni jednak bez zadowalającego nas rezultatu. Zazwyczaj odsyłano nam krótkie podziękowania, czasem kilka słów na temat tego co wysłaliśmy, życzenia dla zespołu. Znalezienie wytwórni gotowej podjąć współprace to niebanalna sprawa. Zależy to pewnie od mnóstwa czynników no ale chyba najbardziej od tego jak zespół gra, jaki poziom prezentuje i czy podesłany materiał może odnieść sukces komercyjny. Prawdę mówiąc nie wiem według jakich dokładnie kryteriów jest to oceniane ale sądząc po recenzjach których mamy sporo i po tym jak wyrażają się o PsychoPhenomenon ci co słuchali płytkę to jest dobry materiał - no ale mimo wszystko wydawcy nie ma. Mam jeszcze kilka adresów gdzie podeśle płytkę ale trochę nie wierze już w jakiś większy sukces - będzie to raczej promocja zespołu, może złapanie jakiś kontaktów...

Nowatorski metal w Polsce?

Skłamałbym gdybym powiedział ze się nie spodziewałem takiego pytania. Gatunek jaki uprawiamy często wywołuje pewne kontrowersje u starych metali "z zasadami" i praktycznie w każdym wywiadzie, recenzji czy rozmowie z kimś temat ten jest poruszany. Musze tu dodać ze nie chodzi tu tylko o sam charakter muzyki - dochodzi jeszcze do tego to jak wyglądamy, jakie nosimy ciuchy... Czasem mam wrażenie, że nasze społeczeństwo nie jest jeszcze wystarczająco tolerancyjne i otwarte. Pewne utarte wzorce - jak na przykład wygląd metala - są tak mocno zakorzenione w naszej wyobraźni, że metalowa kapela której muzycy nie mają długich włosów i nie noszą czarnych ciuchów jest w pewien sposób dyskryminowana. Pewnie patrząc na nasze zdjęcia domyślasz się ze mam na myśli Element - a mówię o tym dlatego, że sam spotkałem się właśnie z takim przypadkiem że nasza muzyka została oceniona tylko po tym jak wyglądamy - bez nawet jednorazowego przesłuchania płytki. Jeśli chodzi o sam charakter neo-metalu to myślę że staje się on co raz bardziej popularny. Właściwie to nie ma tu jakiś sztywnych wytycznych czy definicji jakie musi spełniać muzyka aby była właśnie odłamem "nowatorskiego" metalu. Daje to mnóstwo możliwości, brzmień, rytmów, klimatów. W ten sposób muzyka staje się nieco ciekawsza, niejednostajna. Jednak to czy "opłaca" się w Polsce grać neo-metal zależy już od ludzi, od fanów, od rynku. Myślę że dobra kapela neo-metalowa jest w stanie przekonać do siebie nawet tych najbardziej "metalowych" metali i może odnieść komercyjny sukces. Jeśli chodzi o nas to myślę, że dalej będziemy podążać tą drogą którą sobie wybraliśmy - a to czy uda się nam osiągnąć coś więcej - pokaże czas. My damy z siebie wszystko...

Motto życiowe

Prawdę mówiąc to pytanie przysporzyło mi trochę problemu. Zastanawiałem się czy są jakieś wartości, jakaś filozofia, którą się kierujemy. Jeśli chodzi ogólnie o życie to zapewne każdy z nas ma jakieś wytyczne, ale jeśli chodzi o Element - bo zapewne w tym kontekście pytasz - to chyba nie ma jakiejś głębszej myśli przewodniej. Jedno jest pewne - jesteśmy ambitnym zespołem i mamy spore plany co do dalszej działalności. Mogę obiecać, że to co się będzie działo zaskoczy nie tylko tych którzy nas już znają, ale też tych którzy poznają nas dopiero po tym co zamierzamy zrobić. Nie mogę niestety powiedzieć teraz o tym wszystkim otwarcie ale mogę obiecać, ze będzie się działo i że warto nas obserwować i poczekać...

Kilka słów do czytelników magazynu horrendum.

Zapraszam na naszą stronę - http://www.element.metal.pl/. Jest tam wszystko o nas - biografia, teksty, zdjęcia, newsy, mp3... Wpisujcie się do księgi, piszcie do nas, kontaktujcie się z nami. Każda propozycja wzajemnego wsparcia bardzo mile widziana. Do zobaczenia na koncertach!!! Obserwujcie nas!!!

Wielkie dzięki za wywiad, za swobodę wypowiedzi, za pomoc i promocje... Pozdrawiam...

(Wojtek Obst : my również bardzo dziękujemy)

© Element 2007