Syringe zine #3

element

psychophenomenon (demo CDR)

Tak się ostatnio zastanawiałem: co ja widzę w tym death metalu ? No i odpowiedź przyszła bardzo szybko. Otóż w momencie, gdy włączyłem demo ELEMENT, wszystkie moje rozmyślania były już historią. Demówka ELEMENT po prostu rozwala wszystko w pył!! Neo death, jak to nazywają muzycy. Jak zwał, tak zwał, muzyka się liczy. A jest to death metal na bardzo wysokim poziomie wykonawczym. Warsztacik widoczny, chłopaki zdolne hehe. Na "Psychophenomenon" znajdziemy szybkie, techniczne i niekiedy melodyjne utwory. Brzmienie pozostawiam bez komentarza, bo to Hertz haha!!! Teraz chciałbym wyjaśnić kwestię związaną ze słówkiem "neo". Otóż w chyba każdym utworze zastosowane zostały jakieś elektroniczne sampelki. Ale wbrew pozorom to nie żadne gówno, bo są one tak świetnie wykorzystane, że włos się na głowie jeży hehe. Niektóre zagrywki muzyków z Iwonicza Zdroju kojarzą mi się z TRAUMA i SCEPTIC. Nie mamy tutaj tylko sieczki i brutalnego wyziewu, znajdziemy tutaj też nastrojowe zwolnienia, basowe motywy (vide tytułowiec). Bardzo duże zróżnicowanie cechuje ten CDR, ale na szczęście nie ma przesadnej, tworzonej na siłę pseudooryginalności. Niezwykle istotne są tutaj melodie. I nie takie banalne, lecz wymyślne i doskonale wkomponowane w "jazdę". I jeszcze klimacik podbudowują te sample, które są fantastycznym tłem dla numerów. Trochę niekonwencjonalnie wyszedł ten wokal w "Zealot", ale dodało to tylko i wyłącznie bardzo fajnej odskoczni od wykonywanych klasycznym charkotem piosnek. Coś mi się wydaję, że szykuje się nam piękny produkt. Dla mnie demo - bomba !!!

kwiecio (kwiecio@interia.pl)

© Element 2007