Hords-of-Absurd.prv.pl

element

psychophenomenon

Znajomy mi rekomendował tą płytkę bardzo "zaciekle". Gdy już miałem możliwość przesłuchania jej w zaciszu domowym spotkałem się z czymś czego bym się nie spodziewał!!! Pomieszanie black/death metalu z klawiszowym, momentami industrialnym brzmieniem wgniata w fotel. Zarówno zaskakująco dobra jakość nagrania jak i sama muzyka która jest agresywna i brutalna lecz zarazem melodyjna i "piękna". Żadnen utwór wg mnie nie może być reprezentatywny dla tej produkcji. Każdy charakteryzuje się czymś innym. W każdym wyszukujemy wspaniałe smaczki które nie mogą rozczarować. Od partii wokalnych które są może nie zbyt nowatorskie ale wspaniale pasujące do podkładku muzycznego. Praca perkusji która chodzi i brzmi tak że nie można nic zmienić ani do niczego się przypierdolić. Miażdżące słuchacza riffy, skomplikowane i rozbudowane solówki dopełniają wszystko. Na wielką uwagę zasługuje także Matt który obsługuje syntezatory, które starają się nadawać utworom innego wymiaru. Oczywiście te starania nie są niezauważalne. Niezbyt popularne użycie organów do porządnego kawałka Death / Black metalu poprostu daje rade!!! Najbardziej wyróżniającym się i odstającym od reszty kawałkiem jest bez wątpienia "Psychophenomenon" który jest najwolniejszym kawałkiem na płycie. Jednak nie odstaje on w brutalności od swych poprzedników! Szepczące, skrzeczące partie wokalne intrygują, ciekawią słuchacza. "I ask myself: What tha fuck am I?" niszczy. Element nie powinien gnić w naszym krajowym podziemiu!!! Ba!! On nie może gnić w naszym krajowym podziemiu! Powinni być na salonach i pokazywać że polska to nie tylko vader, behemoth i decapitated!!! Nie kryje zachwytu tym krążkiem bo jeszcze z takim "demem" się nie spotkałem. Tylko żeby chłopaki nie postanowili osiąść na laurach i nic nie robić. Ja już doczekać się nie mogę na nowy materiał.

10/10

Ancient

© Element 2007